Rozrywka

Inter Mediolan miał być 16 razy mistrzem Włoch — ta książka udowadnia, że ktoś mu to zabrał

Redaktor naczelny

Istnieją książki o piłce nożnej, które opowiadają o meczach, golach i trofeach. A potem są takie jak „Storie Nerazzurre” Mario Macaluso — pozycje, które zadają niewygodne pytania i nie odpuszczają, dopóki czytelnik nie spojrzy na historię włoskiego futbolu zupełnie inaczej. Książka poświęcona Interowi Mediolan i szesnastu mistrzostwom Włoch, które zdaniem autora zostały klubowi odebrane między 1932 a 2025 rokiem, to jeden z tych rzadkich przypadków, gdy sport staje się pretekstem do głębszej rozmowy o władzy, polityce i pamięci.

„Storie Nerazzurre” to nie kolejna kronika kibica piszącego z miłości do klubu. Macaluso przeprowadza skrupulatną, udokumentowaną analizę szesnastu edycji Serie A, w których — według jego tezy — decyzje sędziowskie, naciski federalne i kontekst polityczno-społeczny pozbawiły Inter należnych mu tytułów. To poważna rewizja historyczna, napisana z pasją, ale też z żelazną dyscypliną faktograficzną.

Scudetti odebrane Interowi: od Meazzy do Herrary

Macaluso zaczyna od lat trzydziestych, kiedy Ambrosiana-Inter — bo tak brzmiała wówczas oficjalna nazwa klubu — budowała drużynę zdolną do dominacji w kraju i Europie. W centrum tej narracji stoi Giuseppe Meazza, jedna z największych postaci włoskiej piłki. Autor pokazuje, jak polityczna atmosfera epoki faszystowskiej bezpośrednio przekładała się na decyzje arbitrów i działaczy federalnych, wypychając Inter na margines oficjalnej historii.

Ale to nie koniec. Szczególnie gorzkie rozdziały poświęcone są Grande Inter Helenio Herrery z lat sześćdziesiątych — drużynie, która zdobywała Puchary Europy i była uznawana za najlepszy klub na kontynencie. Macaluso dowodzi, że nawet w tym złotym okresie Inter był systematycznie krzywdzony w krajowych rozgrywkach, tracąc tytuły na rzecz rywali wspieranych przez bardziej wpływowych patronów w strukturach federacji.

Calciopoli i „druga gablota” — trofea, których nie ma

Nie sposób przejść obojętnie obok rozdziałów dotyczących Calciopoli — skandalu korupcyjnego z 2006 roku, który wstrząsnął włoskim futbolem. To tu narracja Macaluso nabiera szczególnej intensywności. Inter, jako jedyny klub z czołówki, wyszedł ze skandalu bez zarzutów i formalnie otrzymał tytuł mistrzowski tamtego sezonu. A jednak, jak przekonuje autor, cała ta sprawa zostawiła po sobie tak głęboki ślad w zbiorowej pamięci kibiców i mediów, że nawet „czyste” zwycięstwa Interu były odtąd czytane przez pryzmat podejrzeń.

Metafora „drugiej gabloty” — tej niewidocznej, wypełnionej trofeami, których oficjalnie nie ma — jest jednym z najmocniejszych obrazów w całej książce. Macaluso nie domaga się przepisania tabel ligowych. Domaga się czegoś trudniejszego: uznania, że historia może być pisana stronniczo, a milczenie też jest formą fałszu.

Jak czyta się „Storie Nerazzurre” jako czytelnik spoza Włoch

Polskiemu czytelnikowi zainteresowanemu Serie A i historią europejskiego futbolu ta książka może dostarczyć zaskakująco wielu odpowiedzi na pytania, które dawno przestał zadawać. Dlaczego Inter przez dekady uchodzi za klub z kompleksami? Skąd bierze się ta specyficzna mieszanka dumy i rozgoryczenia wśród kibiców nerazzurri? Macaluso odpowiada precyzyjnie i bez sentymentalizmu.

Warto podkreślić kilka cech, które wyróżniają tę pozycję na tle typowej literatury piłkarskiej:

  • Rzetelność dokumentacyjna — każdy kwestionowany sezon jest opisany z odniesieniem do konkretnych decyzji i zdarzeń
  • Narracyjna płynność — autor unika suchego wyliczania faktów na rzecz opowieści z prawdziwym rytmem
  • Krytyczna perspektywa — Macaluso nie pisze hagiografii, lecz stawia pytania niewygodne również dla samego Interu

Piłka nożna jako zwierciadło systemu

Największą siłą „Storie Nerazzurre” jest to, że Macaluso nigdy nie traci z oczu szerszego obrazu. Włoski futbol jest tu traktowany jako zwierciadło społeczeństwa — z jego hierarchiami, układami i tendencją do reinterpretowania przeszłości zgodnie z bieżącymi interesami. To sprawia, że książka wykracza daleko poza środowisko kibiców Interu i staje się lekturą dla każdego, kto chce rozumieć, jak sport i władza splatają się w jeden trudny do rozplątania węzeł.

Jeśli szukasz książki, która nie uspokaja, lecz niepokoi — i robi to w najbardziej produktywny możliwy sposób — „Storie Nerazzurre” jest właśnie tym.

Tagi:Piłka nożna

Dodaj komentarz