Wtorek, 24 lutego 2026 roku, przyniesie Polsce typowo zimową aurę z opadami i niskimi temperaturami. Dla wielu z nas będzie to dzień, kiedy parasol lub parasolka staną się nieodzownym elementem garderoby. Niebo pozostanie zachmurzone w całym kraju, a opady w różnej formie towarzyszyć będą mieszkańcom niemal wszystkich regionów. Wilgotność powietrza utrzyma się na bardzo wysokim poziomie, przekraczając miejscami 90 procent, co może powodować uczucie większego chłodu niż wskazują to same wartości temperatur. Wiatr również da o sobie znać, szczególnie w południowej części kraju. Sprawdźmy szczegółowo, czego możemy się spodziewać w największych polskich miastach.
Warszawa — deszcz ze śniegiem w stolicy
W Warszawie będzie padać — prawdopodobieństwo opadów wynosi ponad 83 procent, co oznacza wysokie ryzyko zmoczenia, jeśli nie weźmiemy parasola. Co ciekawe, opady przybiorą mieszaną formę deszczu ze śniegiem, choć nie należy spodziewać się pokrywy śnieżnej — prognozowana ilość to zaledwie około 2 milimetry wody opadowej. Temperatura będzie oscylować między 1,8 a 4,1 stopnia Celsjusza, co plasuje stolicę w chłodniejszej grupie miast. Niebo pozostanie niemal całkowicie zakryte chmurami — zachmurzenie sięgnie aż 98 procent, więc słońce raczej nie przebije się przez szarą zasłonę. Wilgotność powietrza utrzyma się na poziomie blisko 90 procent, a to sprawia, że odczuwalna temperatura będzie niższa niż faktyczna. Wiatr powieje z średnią prędkością około 14 kilometrów na godzinę, co nie jest wartością szczególnie uciążliwą, ale w połączeniu z wilgocią i chłodem może wymagać cieplejszego ubrania. Dobra wiadomość jest taka, że opady mają zanikać w ciągu dnia, więc po południu warunki mogą się nieznacznie poprawić.
Kraków — najmocniejsze opady i silny wiatr
Kraków nie uniknie opadów — prawdopodobieństwo wynosi 100 procent, co oznacza pewność mokrej pogody. To właśnie w stolicy Małopolski spodziewana jest największa ilość opadów spośród wszystkich analizowanych miast — aż 3,5 milimetra. Deszcz ze śniegiem może padać przez cały dzień, więc warto zaplanować aktywności pod dachem. Temperatura będzie stosunkowo łagodna, wahając się od 1,6 do 6,3 stopnia, co czyni Kraków jednym z cieplejszych miejsc tego dnia. Jednak to nie temperatura, lecz wiatr może być największym wyzwaniem — średnia prędkość to blisko 21 kilometrów na godzinę, co jest wartością odczuwalną, zwłaszcza na otwartych przestrzeniach. Porywisty wiatr w połączeniu z ciągłymi opadami stworzy mało komfortowe warunki do spacerów. Zachmurzenie wyniesie około 90 procent, a wilgotność powietrza utrzyma się na poziomie prawie 84 procent. Dla krakowian to zdecydowanie dzień, aby zostać w domu z dobrą książką lub wybrać się do muzeum czy galerii handlowej zamiast na Planty.
Wrocław — najcieplejsze miasto z deszczem
We Wrocławiu również będzie padać — prawdopodobieństwo opadów wynosi 100 procent. W odróżnieniu od innych miast, tutaj spodziewany jest wyłącznie deszcz, bez domieszki śniegu. Ilość opadów będzie stosunkowo niewielka — około 1 milimetra — i co istotne, deszcz ma zanikać w ciągu dnia, co daje nadzieję na poprawę pogody pod wieczór. Wrocław może pochwalić się najwyższymi temperaturami w całej piątce analizowanych miast — termometry pokażą od 3,5 do 7,8 stopnia Celsjusza. To wartości, które sprawiają, że mimo wilgotnej aury dzień nie będzie aż tak nieprzyjemny. Wiatr powieje z siłą około 16 kilometrów na godzinę, co jest wartością umiarkowaną. Zachmurzenie wyniesie prawie 89 procent, więc niebo pozostanie szare, choć istnieje niewielka szansa na przejaśnienia. Wilgotność powietrza utrzyma się na poziomie 85 procent. Dla mieszkańców Dolnego Śląska to stosunkowo znośny dzień — jeśli opady rzeczywiście ustaną po południu, można rozważyć krótki spacer, oczywiście w odpowiednim obuwiu.
Białystok — najchłodniej i wilgotno
W Białymstoku również spadnie deszcz ze śniegiem — prawdopodobieństwo opadów wynosi ponad 87 procent. Opady mają występować głównie wcześnie rano, co może utrudnić poranny dojazd do pracy czy szkoły. Spodziewana ilość to około 2,2 milimetra wody opadowej. Białystok będzie najchłodniejszym miastem w zestawieniu — temperatura wahać się będzie od minus 0,3 do zaledwie 2,1 stopnia Celsjusza. To oznacza, że w nocy i wczesnych godzinach rannych możliwe są przygruntowe przymrozki, co może powodować śliskość na drogach i chodnikach. Wilgotność powietrza będzie najwyższa wśród wszystkich miast — przekroczy 91 procent, co w połączeniu z niską temperaturą da odczucie przeszywającego chłodu. Niebo będzie niemal całkowicie zakryte chmurami — zachmurzenie wyniesie ponad 98 procent. Wiatr powieje z prędkością około 16 kilometrów na godzinę, co dodatkowo obniży temperaturę odczuwalną. Mieszkańcy Podlasia powinni szczególnie zadbać o ciepłe ubranie i ostrożność na drogach. To zdecydowanie dzień na gorącą herbatę i przebywanie w ogrzewanych pomieszczeniach.

Łódź — uporczywe opady przez większość dnia
Łódź nie uniknie opadów — prawdopodobieństwo wynosi prawie 97 procent. Deszcz ze śniegiem będzie padać przez znaczną część dnia, choć prognozy wskazują na jego zanikanie w godzinach popołudniowych. Łączna ilość opadów to około 3,4 milimetra, co plasuje miasto w czołówce pod względem intensywności opadów. Temperatura będzie wahać się od 1,3 do 4,6 stopnia Celsjusza — wartości typowe dla zimowego dnia. Zachmurzenie przekroczy 90 procent, więc szanse na zobaczenie słońca są minimalne. Wilgotność powietrza również będzie bardzo wysoka, osiągając ponad 90 procent, co w połączeniu z wiatrem wiejącym z prędkością blisko 17 kilometrów na godzinę sprawi, że będzie odczuwalnie chłodniej niż wskazują termometry. Dla łodzian to dzień, kiedy najlepiej ograniczyć aktywności na świeżym powietrzu do niezbędnego minimum. Jeśli już musicie wyjść, warto ubrać się warstwowo i koniecznie zabrać parasol — przyda się niemal na pewno.
Co nas czeka — ogólny obraz wtorkowej aury
Wtorek 24 lutego przyniesie Polsce jednolicie nieprzyjemną pogodę z opadami w niemal całym kraju. Wszędzie przeważać będzie szarość i wilgoć, a temperatury pozostaną w typowo zimowym przedziale od wartości ujemnych w Białymstoku po stosunkowo łagodne prawie 8 stopni we Wrocławiu. Charakterystyczne dla tego dnia będzie występowanie opadów mieszanych — deszczu ze śniegiem — w większości miast, choć bez tworzenia pokrywy śnieżnej. Warto zwrócić uwagę na bardzo wysoką wilgotność powietrza przekraczającą w większości miejsc 85 procent, a miejscami sięgającą ponad 91 procent. To parametr, który sprawia, że chłód odczuwamy intensywniej niż wskazuje sam termometr. Wartość ta informuje nas o ilości pary wodnej zawartej w powietrzu w stosunku do maksymalnej możliwej przy danej temperaturze. Kiedy wilgotność jest tak wysoka, pot z naszej skóry paruje wolniej, a oddychanie staje się cięższe — to dlatego wilgotny chłód przeszywa bardziej niż suchy mróz. Zachmurzenie będzie powszechne, najczęściej przekraczające 90 procent, co oznacza praktyczny brak szans na przejaśnienia. Wiatr nie będzie szczególnie groźny — średnie prędkości oscylują wokół 14-21 kilometrów na godzinę — ale w połączeniu z wilgocią i niską temperaturą może powodować dyskomfort. Najbardziej wietrznie będzie w Krakowie, gdzie porywy mogą być szczególnie odczuwalne. Pod względem praktycznym to dzień, kiedy lepiej zrezygnować z planów na świeżym powietrzu, chyba że są one absolutnie konieczne. Wycieczki, spacery czy sport na zewnątrz warto przełożyć na lepszy moment. Jeśli jednak musimy wyjść, niezbędne będzie odpowiednie ubranie — warstwowe, wiatroszczelne i wodoodporne — oraz solidny parasol. Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza rano w rejonie Białegostoku, gdzie możliwe są oblodzenia.
Spis treści
